sprawdzam czy umiem jeszcze

mówić wierszem

czy umiem jeszcze poezję

 

litery układam w wyrazy

z głowy wyciągam wymięte

zdania co nie dawały rady

zapaskudziły wnętrze

 

widzę że coś się dzieje

że rodzi się w bólach twór

a już myślałam że zerwie

łączność z tym światem mur

 

coś jednak jest we mnie

znajduję drogę kiedy chcę

a wtedy nie ma stop i nie ma rady

słowa jak z worka sypią się

 


Ucieszyłam się, jak już dawno nie… Wiem, że ostatnio piszę głównie o pisaniu. Odkrywam je jednak na nowo. Odkrywam litery i wyrazy, które we mnie siedzą i odnajduję wreszcie upragniony spokój. Serducho mi rośnie i skacze z radości.