Myślę, że często źle podchodzimy do kwestii związku.

Sama kiedyś ciągle zastanawiałam się nad tym, jak te kobiety to robią… Co one mają w sobie takiego, że potrafią zainteresować sobą mężczyznę na długie lata? I ten facet bynajmniej nie ma ochoty od nich uciekać. Jeżeli tobie dotychczas nie udało się zbudować trwałej relacji z mężczyzną, być może też nieraz porównywałaś się z innymi. Myślałaś, że przecież one w niczym nie są lepsze od ciebie, a jednak mają swoich mężczyzn.

Tymczasem, to w ogóle nie powinno nas interesować. Nie o to wszak chodzi, żeby za wszelką cenę mieć i zatrzymać faceta. To czy będziesz sama, czy w związku nie wpływa na twoją wartość. Wyluzuj!

Każda z nas może zbudować szczęśliwy związek, swoją jedyną i niepowtarzalną miłosną relację. I to taką, która będzie budująca oraz pozbawiona strachu o jutro. Nie potrzeba mieć urody Marylin Monroe, nie potrzeba się przed nikim płaszczyć ani nikogo zamykać w klatce. Jesteś jakaś, a twoja jakość jest akurat taka, jaka jest niezbędna w twoim własnym związku.

Chcę go mieć czy chcę z nim być

Rzecz polega na tym, że faceta nie da się zatrzymać. Jak będzie chciał, to i tak sobie pójdzie. I tu wcale nie o to chodzi, żeby zablokować mu drogę. Powinnaś raczej przestać myśleć w kategoriach „chceń” i „mień”. Powinnaś zacząć go traktować na równi, czyli ze świadomością, że oboje macie wolną wolę. Nikogo nie przymusisz, żeby był twój. Ciebie też nikt na siłę do tego nie nakłoni. Nie polecam też stosowania dziwnych, cudotwórczych sztuczek. Sama na pewno nie chciałabyś, aby on bawił się w tajemnicze zagrywki, żebyś tylko pozostała przy nim.

Prawidłowe pytanie nie powinno brzmieć: jak zatrzymać przy sobie mężczyznę tylko, jak stworzyć z mężczyzną silną więź. Czujesz różnicę?

We are partners, czyli wspólna misja

Jestem zwolenniczką podchodzenia do związku jak do misji. Jesteśmy ze sobą, bo chcemy. Mamy wspólny cel, którym jest pomoc drugiej stronie w tym, aby mogła przeżyć to życie jak najlepiej. To jest to, co nas łączy i powód, dla którego jesteśmy razem. Uznaliśmy, że wspólnie będziemy w stanie dokonać więcej. Kochamy się – to jasne. Ale miłość to nie jest tylko chęć spędzania ze sobą czasu, tulenia do serca i mówienia o bezmiarze kosmosu.

Moją misją jest uczynić nasze życie jak najbardziej wartościowym: dla nas i dla innych. Po to się kochamy. Nie chcemy się zatrzymywać, chcemy dodawać sobie mocy.

Jak facet ma iść, to pójdzie

Nadal nie wiem, co mają w sobie te wszystkie kobiety, które mają facetów od nich nieuciekających. To nic przecież nie znaczy. Najważniejsze, że wiem, co mam ja.

Zrozumiałam, że jest wiele długoletnich związków, które, owszem, trwają, ale mają wartość jedynie toksyczną. Donikąd nie prowadzą, w niczym nie pomagają. Co gorsza, nieraz przysparzają wielu cierpień i niepotrzebnego bólu. Czasami więc dobrze jest nie wiedzieć, jak zatrzymać przy sobie mężczyznę. Bo może mężczyzna, który odchodzi nie jest po prostu w stanie wziąć udziału we wspólnej misji? Może on woli na przykład podróżować sam? Możliwe, że po prostu nie chce mieć żadnej partnerki, nie dojrzał do tego albo zwyczajnie nie widzi jej w tobie. Czy na pewno zależy ci na takim facecie?

Kilka doświadczeń po drodze sprawiło, że przestałam się zastanawiać, jak jaśniepana podejść, jak być najlepszą kobietą na świecie, jak wciąż go pozytywnie zaskakiwać. W ten sposób łatwo można się wykończyć. Poza tym to nie jest partnerstwo. Żeby być partnerką, trzeba obydwie osoby w związku traktować równie dobrze. Nie spodziewaj się drogi usłanej różami, ale wspólnej, wymagającej wędrówki. Raz ty nosisz jego manele, raz on poniesie twoje. Jeżeli dobrze wam razem, to zamiast go zatrzymywać, idź z nim.

Co może wzmocnić twoją relację z mężczyzną? Odsyłam do fundamentów.